AZ-04 Wisła

Data: 30.11.2018 (piątek)
Rzeka: Wisła
Dystans: ok. 4,5km
Uczestnicy: Grześ
Ilość kabin: 0
Temperatura odczuwalna: -14,9

 

Piątek, piąteczek, piątunio 🙂

Ostatni dzień miesiąca trzeba jakoś uczcić, czemu nie na wodzie.

Wczesna pobudka, kajak, auto, dzida.

Spójnia o szóstej 30 rano, wschód słońca i mroźny wiatr to zapowiedź udanego poranka 🙂

Niestety nikt nie zdecydował się mi towarzyszyć, mimo to zdecydowałem się popłynąć.

Pierwsze kilka zawiosłowań i cały kokpit i pióra wiosła pokryły się lodem.

Stan wody okazał się bardzo niski co nie ułatwiało wspinaczki w górę rzeki,

tworzący spore placki śryż również utrudniał płynięcie.

Pyranha Fusion w rozmiarze S (jedyna łódka Dorotki do której mieszczę siebie i swój beerceps) całkiem nieźle radziła sobie z moją wagą i przeszkodami na wodzie.

Dopłynięcie do mostu Śląsko-Dąbrowskiego zajęło mi nieco ponad godzinę.

Myślę że jak na krótką łódkę to niezły wynik, zwłaszcza że tempo miałem spacerowe, widoczki i kilka fotek również mnie spowalniały…

Chwilę powyżej mostu zawróciłem i spłynąłem do miejsca startu, po drodze mijając barkę ze sprzętem budowlanym.

20 minut i upragniona meta.

Ziiimno mi na myśl o tym w prawdzie krótkim lecz wietrznym i mroźnym spływie.

Jak zwykle najgorszy moment to pakowanie sprzętu i przebieranie.

To właśnie wtedy dłonie są jakby z drewna.

 

Autor: Grzesio
Galeria: Grzesio